Alternatywa dla Google, czyli wyszukiwarka Bing.com

5
(3)

Bing.com to coraz szybciej rozwijająca się wyszukiwarka
internetowa
, która przyciąga coraz większą liczbę użytkowników. Oczywiście od
Google dzieli ją ogromny dystans, który z roku na rok w systematyczny sposób
się zmniejsza. Przeglądając statystyki ruchu organicznego na stronach www,
można zauważyć, że ruch z Bing.com stanowi około 20% całego ruchu organicznego.
Jeszcze 5 lat temu ruch ten stanowił mniej niż 1%. Im bardziej i częściej Google
modyfikuje swoje algorytmy, mieszając w naturalnych wynikach wyszukiwania, tym
bardziej użytkownicy przekonują się do konkurencji. Dlatego też tak znacząco
zwiększa się liczba pustych zapytań bez kliknięć w Google. Jak widać Google nie
do końca zależy na eliminowaniu tego problemu, ponieważ nie osiągają przychodów
z pozycjonowania organicznego. Google pomału przestaje być wyszukiwarką a staje
się rozbudowaną machiną marketingową i w coraz mniejszym stopniu może
zaoferować wartościowe z punktu widzenia użytkownika informacje.

Na pierwszych stronach najdłużej utrzymują się największe
firmy w swojej branży, które nie zawsze oferują to, czego szuka potencjalny
klient. Coraz większa monetyzacja wyszukiwarki Google sprawiała, że konkurencja
znalazła wolne pole do rozwoju swojej wyszukiwarki. Świat wyszukiwarek
internetowych zaczyna się z roku na rok powiększać i powstają kolejne, które
znajdują swoją widownię. Wyszukiwarka Bing.com co roku wzbogacana jest o
kolejne funkcje, co przyciąga coraz większą rzeszę użytkowników. Płatne wyniki,
które pokazywane są na samym szczycie w Google, nie mają nic wspólnego z
definicją jakości, jaką prezentuje Google. Tam, gdzie Google nie zarabia, tam
trzeba spełnić szereg wymagań, aby móc zawitać do TOP10. Powoduje to, że aby wejść
do TOP10 trzeba skorzystać z usług profesjonalnych firm, które świadczą usługę
pozycjonowania stron www. Coraz większy procent wyszukiwania bez kliknięć,
spowodowany jest właśnie tym, że pierwsze 4 wyniki nie spełniają oczekiwań
użytkowników, którzy na nie trafiają. Wyszukiwarka Bing.com mimo rozwoju, nadal
zachowuje znamiona wyszukiwarki. Autorzy oczywiście oferują płatne usługi, lecz
nie zaburzają one koncepcji całego projektu.

Kto korzystał czasami z wyszukiwarki Bing.com, zapewne
zauważył, że znajdują się w niej te same strony co w Google, lecz dużo prościej
można je znaleźć. Bing.com jest świetną opcją dla osób, które uwielbiają zakupy
w Internecie i przed podjęciem decyzji chcą sprawdzić wiele wariantów. Wyniki
prezentowane przez największą konkurencję Google są bardziej przejrzyste.
Google od jakiegoś czasu zachowuje się, jak wyszukiwarka oderwana od
rzeczywistości. Rozwój ukierunkowany jest na generowanie coraz większych
zysków, a nie zapewnienie użytkownikom jak najlepszych wyników wyszukiwania. Google
zapomina o użytkownikach, bez których nie byłoby tej wyszukiwarki. Bing.com
natomiast swój rozwój prowadzi w kierunku zrównoważenia wyników płatnych z tymi
bezpłatnymi, aby reklamodawcy, jak i użytkownicy wzajemnie się nie blokowali.
Polityka Google przypomina trochę lekceważenie człowieka, co sprawia, że
reklama Google Ads przestaje być atrakcyjna dla reklamodawców. Reklama płatna
powinna być dodatkiem do bezpłatnych wyników, które w połączeniu tworzą potęgę
wyszukiwarki.

Potęga Google została zbudowana właśnie na idei możliwości
wyszukiwania informacji w prosty i szybki sposób. Niestety idea ta zaczęła
pomału zanikać, a koncern skupił się na zwiększaniu zysków. Już dzisiaj płatna
reklama to 4 pozycje na górze i 3 na dole strony, co w zamyśle zamiast pomagać,
szkodzi. Dlatego też użytkownicy, którzy nie mają żadnego interesu w tym, aby
korzystać z wyszukiwarki Google, przechodzą do Bing. Użytkownika wyszukiwarki
Google nie interesuje nic, poza tym, że chce znaleźć to, czego szuka w
najlepszej możliwej konfiguracji. Bing.com jest odpowiedzią na wołanie
użytkowników Internetu, którzy uważają, że Internet to nie tylko Google.
Bing.com jest tak naprawdę tym samym co Google a jedyną różnicą jest to, że
Bing.com nie jest platformą reklamową a wyszukiwarką. Z wyszukiwarkami
internetowymi jest trochę jak z kanałami w TV. Jeśli po włączeniu pokazują się
nam same reklamy, to wiele osób szybko przełącza na inny kanał. Korzystając z
wyszukiwarki Bing można skupić całą swoją uwagę na poszukiwaniu np.: spodni czy
nowego plecaka, a nie na wielu ubocznych elementach, które powodują irytację
użytkownika.

Zapraszamy do oceny

Kliknij gwiazdkę, aby ją ocenić!

5 / 5. 3