Alternatywa dla Google, czyli wyszukiwarka Bing.com

4.9
(15)

Bing.com to coraz szybciej rozwijająca się wyszukiwarka internetowa, która przyciąga coraz większą liczbę użytkowników. Oczywiście od Google dzieli ją ogromny dystans, który z roku na rok w systematyczny sposób się zmniejsza. Przeglądając statystyki ruchu organicznego na stronach www, można zauważyć, że ruch z Bing.com stanowi około 20% całego ruchu organicznego. Jeszcze 5 lat temu ruch ten stanowił mniej niż 1%. Im bardziej i częściej Google modyfikuje swoje algorytmy, mieszając w naturalnych wynikach wyszukiwania, tym bardziej użytkownicy przekonują się do konkurencji. Dlatego też tak znacząco zwiększa się liczba pustych zapytań bez kliknięć w Google. Jak widać Google nie do końca zależy na eliminowaniu tego problemu, ponieważ nie osiągają przychodów z pozycjonowania organicznego. Google pomału przestaje być wyszukiwarką a staje się rozbudowaną machiną marketingową i w coraz mniejszym stopniu może zaoferować wartościowe z punktu widzenia użytkownika informacje.

Na pierwszych stronach najdłużej utrzymują się największe firmy w swojej branży, które nie zawsze oferują to, czego szuka potencjalny klient. Coraz większa monetyzacja wyszukiwarki Google sprawiała, że konkurencja znalazła wolne pole do rozwoju swojej wyszukiwarki. Świat wyszukiwarek internetowych zaczyna się z roku na rok powiększać i powstają kolejne, które znajdują swoją widownię. Wyszukiwarka Bing.com co roku wzbogacana jest o kolejne funkcje, co przyciąga coraz większą rzeszę użytkowników. Płatne wyniki, które pokazywane są na samym szczycie w Google, nie mają nic wspólnego z definicją jakości, jaką prezentuje Google. Tam, gdzie Google nie zarabia, tam trzeba spełnić szereg wymagań, aby móc zawitać do TOP10. Powoduje to, że aby wejść do TOP10 trzeba skorzystać z usług profesjonalnych firm, które świadczą usługę pozycjonowania stron www. Coraz większy procent wyszukiwania bez kliknięć, spowodowany jest właśnie tym, że pierwsze 4 wyniki nie spełniają oczekiwań użytkowników, którzy na nie trafiają. Wyszukiwarka Bing.com mimo rozwoju, nadal zachowuje znamiona wyszukiwarki. Autorzy oczywiście oferują płatne usługi, lecz nie zaburzają one koncepcji całego projektu.

Kto korzystał czasami z wyszukiwarki Bing.com, zapewne zauważył, że znajdują się w niej te same strony co w Google, lecz dużo prościej można je znaleźć. Bing.com jest świetną opcją dla osób, które uwielbiają zakupy w Internecie i przed podjęciem decyzji chcą sprawdzić wiele wariantów. Wyniki prezentowane przez największą konkurencję Google są bardziej przejrzyste. Google od jakiegoś czasu zachowuje się, jak wyszukiwarka oderwana od rzeczywistości. Rozwój ukierunkowany jest na generowanie coraz większych zysków, a nie zapewnienie użytkownikom jak najlepszych wyników wyszukiwania. Google zapomina o użytkownikach, bez których nie byłoby tej wyszukiwarki. Bing.com natomiast swój rozwój prowadzi w kierunku zrównoważenia wyników płatnych z tymi bezpłatnymi, aby reklamodawcy, jak i użytkownicy wzajemnie się nie blokowali. Polityka Google przypomina trochę lekceważenie człowieka, co sprawia, że reklama Google Ads przestaje być atrakcyjna dla reklamodawców. Reklama płatna powinna być dodatkiem do bezpłatnych wyników, które w połączeniu tworzą potęgę wyszukiwarki.

Potęga Google została zbudowana właśnie na idei możliwości wyszukiwania informacji w prosty i szybki sposób. Niestety idea ta zaczęła pomału zanikać, a koncern skupił się na zwiększaniu zysków. Już dzisiaj płatna reklama to 4 pozycje na górze i 3 na dole strony, co w zamyśle zamiast pomagać, szkodzi. Dlatego też użytkownicy, którzy nie mają żadnego interesu w tym, aby korzystać z wyszukiwarki Google, przechodzą do Bing. Użytkownika wyszukiwarki Google nie interesuje nic, poza tym, że chce znaleźć to, czego szuka w najlepszej możliwej konfiguracji. Bing.com jest odpowiedzią na wołanie użytkowników Internetu, którzy uważają, że Internet to nie tylko Google. Bing.com jest tak naprawdę tym samym co Google a jedyną różnicą jest to, że Bing.com nie jest platformą reklamową a wyszukiwarką. Z wyszukiwarkami internetowymi jest trochę jak z kanałami w TV. Jeśli po włączeniu pokazują się nam same reklamy, to wiele osób szybko przełącza na inny kanał. Korzystając z wyszukiwarki Bing można skupić całą swoją uwagę na poszukiwaniu np.: spodni czy nowego plecaka, a nie na wielu ubocznych elementach, które powodują irytację użytkownika.

Zapraszamy do oceny

4.9 / 5. 15

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *